menuksięga gościMój profilmój avatararchiwum
Luty linkiulubieniLicznik odwiedzinZajrzało tutaj już 9078 osóbPowered by blog 4u |
*Alice Cullen siostra Edwarda* Twilight *Ratunek BelliBella patrzyła się na nas przestraszonym wzrokiem.Chciałam coś powiedzieć ale spostrzegłam że moje wargi są całkiem suche.Szczęki odmawiały posłuszeństwa.Spojrzałam więc na Belle błagającym wzrokiem.Edward stał z głową opuszczoną w dół.Staliśmy tak przez kilka chwil.Potem Bella zwyczajnie odeszła.Edward spojrzał na mnie wyzywającym wzrokiem.Nie mówił nic.Następnie skierował się w tę samą stronę co Bella.Z westchnieniem opadłam na krzesło.Po chwili zdałam sobie sprawę że to wszytko co się stało wydarzyło się przez mnie.I po co ja się wtrącałam?Ja tylko chciałam pomóc Edwardowi bo on nie wykorzysta danej mu szansy.I teraz do mnie ma pretensje?!Ja mu jeszcze pokaże!Potem będzie mi dziękował. Następnego dnia stałam przy samochodzie z wszystkimi wampirami.Edward od wczoraj nie odzywał się do mnie wcale.Usiadłam na tylnym siedzeniu samochodu i zaczęłam bazgrać w moim notatniku.ostatnio robiłam to coraz częściej.Jakieś śmieszne rysunki widniały na tych zabrudzonych kartkach.Pod rysunkami zapisywałam krótkie cytaty czy też jakieś zapiski.Zaczęłam się zastanawiać czy "zapisuję zapiski" to pleonazm.Gdy doszłam do wniosku że tak zauważyłam jak Edward w niewyobrażalną dla człowieka szybkością biegnie w stronę Belli i ręka zatrzymuje samochód ,który właśnie miał ją przejechać.Potem spokojnym krokiem wrócił do nas. Jednocześnie chciałam mu powiedzieć dwa zdania całkowicie przeciwne:"Co ty wyprawiasz wszyscy zobaczą że jesteśmy wampirami!","Trzymaj tak dalej!Musisz bardziej poznać Belle!".Rozerwana pomiędzy tymi sprawami sama nie wiedziałam co myśleć.Edward wrócił.Wszedł do samochodu i ruszył.
|